wnp.pl - EWE Energia stawia na łączoną sprzedaż gazu, energii i ciepła

W Polsce zajmujemy się głównie sprzedażą i dystrybucją gazu ziemnego. Nasze doświadczenia z tej działalności są jak najbardziej pozytywne, dlatego postanowiliśmy rozszerzyć obszar naszej działalności i zaczęliśmy sprzedawać również energię elektryczną.

Zajmujemy się także sprzedażą ciepła - mówi Jakub Zastawny, dyrektor działu sprzedaży EWE Energia. - W Polsce zajmujemy się głównie sprzedażą i dystrybucją gazu ziemnego. Nasze doświadczenia z tej działalności są jak najbardziej pozytywne, przyrost klientów z roku na rok jest bardzo duży. Postanowiliśmy rozszerzyć obszar naszej działalności i zaczęliśmy sprzedawać również energię elektryczną. To było dla nas naturalne, że po latach obecności na rynku paliwa gazowego dołączamy do naszego pakietu energię elektryczną, włączając się tym samym w trend tworzenia przedsiębiorstwa multienergetycznego - mówi Jakub Zastawny, dyrektor działu sprzedaży EWE Energia.

Jak wyjaśnia, sprzedaż energii elektrycznej jest dokonywana przez EWE Energia głównie do odbiorców biznesowych. - Reakcja klientów na naszą ofertę jest bardzo pozytywna i procentowy udział klientów którzy podpisali z nami umowę po przedstawieniu oferty jest na bardzo wysokim poziomie. W sprzedaży gazu ziemnego dla klientów poza siecią EWE również ten odsetek jest bardzo zadowalający - przekonuje Jakub Zastawny.

Firma zajmuje się także sprzedażą ciepła. Te rozwiązania są zindywidualizowane, przygotowywane pod konkretne potrzeby konkretnego klienta. EWE Energia nie wyklucza włączenia kolejnych produktów do swojej oferty. - Obserwujemy poczynania naszych kolegów z Niemiec i powiązanie produktów energetycznych z innymi produktami np. telekomunikacyjnymi i ubezpieczeniowymi - dodaje Jakub Zastawny. Zapowiada, że EWE Energia w najbliższym czasie będzie się koncentrować jednak na dostawie mediów energetycznych, dołączając do swojej oferty doradztwo energetyczne. Szybkie wprowadzanie rozszerzonej oferty, w której sprzedawcy poza energią i gazem oferują wiele innych usług i produktów, może powodować pewną dezorientację klientów. - Pamiętajmy, że to, że uda się dany produkt sprzedać i podpisać umowę to dopiero początek współpracy z klientem. Trzeba się jeszcze z tej umowy wywiązać, tak aby klient był zadowolony - przypomina Jakub Zastawny.

Z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE) wynika, że na koniec grudnia 2014 r. sprzedawcę energii zmieniło już ponad 410 tys. odbiorców z różnych grup taryfowych. To powoduje reakcję ze strony największych firm energetycznych, przedstawiciele niektórych mniejszych firm obrotu nazywają ją wręcz "krucjatą strachu".- Każdy ze sprzedawców energii robi to, co uważa za słuszne, aby przekonać klientów do siebie. Duzi potentaci wykorzystywali, wykorzystują i będą wykorzystywać swój potencjał i znajomość swojej marki wśród klientów. To jest naturalne i każdy będąc na ich miejscu robił by to samo. My dążymy do tego, aby nasza oferta była jak najbardziej transparentna i uczciwa, żeby klient z pełną świadomością podejmował decyzję o zmianie sprzedawcy czy pozostaniu u dotychczasowego sprzedawcy. Najgorsze co może się zdarzyć to to, że firmy obrotu będą wprowadzać klientów w nieświadomy wybór. W efekcie firmy energetyczne zrażą odbiorców do siebie, a klienci do każdej następnej decyzji będą podchodzić bardzo ostrożnie. Wszyscy uczestnicy rynku energii powinni kłaść nacisk na to, aby konkurencja była uczciwa i transparentna - przekonuje Jakub Zastawny. Zwraca przy tym uwagę, że każdy kto spotyka się z nieuczciwym i nierzetelnym przypadkiem będzie o tym mówił swoim znajomym, co buduje atmosferę nieufności. Klienci będą wiedzieli, że zmiana sprzedawcy energii jest możliwa, ale są tego przykre konsekwencje i należy z tym uważać.
Źródło: wnp.pl