Polski przemysł na drodze do zeroemisyjności

dr hab. Ryszard Stefański

Zrozumienie i akceptacja konieczności przeciwdziałania przegrzewaniu się planety stały się w ostatnich latach powszechne w krajach rozwiniętych. Społeczeństwa wywierają coraz silniejszy nacisk na władze oraz na przedsiębiorstwa oferujące produkty finalne, aby ograniczały emisję CO2. Działania te wymuszają zieloną transformację u producentów i ich dostawców, którzy chcą być aktywni na rynkach Global North, niezależnie od krajowej polityki. Porozumienie Paryskie oraz programy Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Chin jasno wskazują kierunek działań na najbliższe 30 lat: zeroemisyjna gospodarka światowa (NET - Zero) i gospodarka o obiegu zamkniętym (Circular economy).

Poprzedni ogólnoświatowy wysiłek związany z przeciwdziałaniem niszczeniu warstwy ozonowej, zapoczątkowany Protokołem Montrealskim z 1987 roku, zakończył się powodzeniem. Warstwa ozonowa stopniowo się odbudowuje. Pozwala to optymistycznie spojrzeć na wysiłki w celu ograniczania emisji gazów cieplarnianych.

Powodzenie Zielonej Transformacji zależy w dużej mierze od skali i harmonogramu realizowanych działań. W pierwszej kolejności należy zająć się tematami, które dają najlepszy stosunek efektów do nakładów (low hanging fruits). W naszej ocenie priorytetowa jest transformacja energetyczna przemysłu. Po pierwsze można tutaj szybko uzyskać wymierne efekty środowiskowe, a po drugie firmy, które przejdą ten proces jako pierwsze umocnią swoją pozycję konkurencyjną na najbardziej atrakcyjnych rynkach Global North. Odbiorca finalny, zarówno konsument jaki i producent, coraz częściej zwraca uwagę na aspekty ekologiczne w procesie wytwarzania produktów.

EWE, podobnie jak inne „zielono” zorientowane przedsiębiorstwa energetyczne, współpracuje z firmami przemysłowymi, wspomagając je w drodze do zeroemisyjności. Każdy producent zużywa różne rodzaje nośników energii, więc podejście musi być indywidualne i niepowtarzalne. W pierwszej kolejności należy wyeliminować spalanie węgla i zastąpić go energią elektryczną ze źródeł odnawialnych lub gazem. W kolejnym kroku pożądane jest ograniczenie zakupu, obciążonej wysokim śladem węglowym, energii elektrycznej z sieci elektroenergetycznej i zastąpienie jej lokalnymi OZE. Rozwiązaniem pośrednim pomiędzy energią z sieci wytwarzanej w konwencjonalnych źródłach węglowych, a z OZE jest wykorzystanie wysokosprawnej kogeneracji gazowej. Pozwala ona ograniczyć zużycie energii pierwotnej o około 60% w stosunku do zakupu „czarnej” energii elektrycznej z sieci i wytwarzania ciepła z węgla. W dalszej perspektywie należy zelektryfikować wszystkie procesy, które się da i używać do tego energii elektrycznej wyłącznie z odnawialnych źródeł. W procesach, w których nie da się wykorzystać energii elektrycznej– przejść na paliwo gazowe. Docelowe paliwo gazowe będzie: albo pochodzenia organicznego (biometan), albo wymieszane z ,,zielonym” wodorem- uzyskiwanym z elektrolizy wykorzystującej chwilowe nadwyżki energii z OZE. W perspektywie kilkudziesięciu lat emisja CO2 ze spalania zielonego gazu w instalacjach przemysłowych będzie wyłapywana i ponownie wykorzystywana do wytwarzania metanu z CO2 i zielonego wodoru.

Wyruszenie przedsiębiorstwa przemysłowego w drogę ku zeroemisyjności wymaga właściwego przygotowania. Może się ona rozpocząć od profesjonalnie wykonanego audytu definiującego przepływy energii w Zakładzie i możliwe inwestycje zwiększające efektywność energetyczną. Pozwala to zaplanować długofalową strategię eliminacji emisji gazów cieplarnianych z procesów produkcyjnych i sukcesywne zastępowanie źródeł wysokoemisyjnych, niskoemisyjnymi a docelowo zeroemisyjnymi. Przejście z paliwa węglowego na gazowe daje bardzo dobre i szybkie efekty ekologiczne. Emisja CO2 spada w takim przypadku dwukrotnie, a emisja pyłów 150-krotnie. Jest to szczególnie istotne w Polsce, gdzie smog jest jednym z najbardziej dokuczliwych i zagrażających życiu i zdrowiu mieszkańców problemów. Kluczowe dla powodzenia zielonej transformacji w Polsce będzie jak najszybsze przejście przedsiębiorstw przemysłowych na wykorzystanie lokalnych OZE.

Postęp technologiczny i rosnące ceny energii elektrycznej w Polsce systematycznie poprawiają warunki rynkowe dla OZE. Przykładowo, koszt wybudowania farmy fotowoltaicznej spadł 4-krotnie w ciągu zaledwie 10 lat. Obecnie można już lokalnie wytwarzać energię elektryczną ze słońca lub z wiatru taniej niż kupować ją z sieci, ponosząc koszty zakupu energii, opłat dystrybucyjnych i dodatkowych opłat nakładanych na dystrybucję energii elektrycznej (opłata mocowa itp.). Ze względu na brak kosztów paliwa i przewidywalne koszty serwisowe energia elektryczna z OZE zapewnia stabilne koszty pozyskania energii w długoletniej perspektywie. Przy budowie własnych źródeł OZE znamy nakłady  finansowe na inwestycje i eksploatację oraz przeciętną produkcję roczną i dzięki temu, przyjmując określony horyzont czasowy, jesteśmy w stanie zabezpieczyć sobie wolumen energii elektrycznej po znanym przez nas koszcie w perspektywie do 20 lat.
Przedsiębiorstwa przemysłowe mogą samodzielnie zająć się wytwarzaniem energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych na własne potrzeby. Oznacza to jednakże dla nich wyjście poza swój core-business, co może zniechęcać do podejmowania tego typu działań. Innym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z przedsiębiorstwem energetycznym, które buduje i eksploatuje odnawialne źródło energii na terenie odbiorcy lub w jego pobliżu i zaopatruje go w energię elektryczną na zasadach contractingu w oparciu o umowy PPP (Power Purchase Agreement) on-site.

Zieloną energię elektryczną można produkować lokalnie, a także wirtualnie w oparciu o umowy typu PPA off-site. Jest to rozwiązanie wskazane odbiorcom, którzy nie mają możliwości lokalnego wytwarzania energii elektrycznej z OZE. Rozwiązanie to korzystnie wpływa na klimat, aczkolwiek jest mniej atrakcyjne biznesowo, ponieważ nie eliminuje opłat dystrybucyjnych oraz dodatkowych opłat nakładanych na dystrybucję. W przeciwieństwie do lokalnego wytwarzania energii elektrycznej nie eliminuje także strat sieciowych wynikających z przesyłu energii elektrycznej. W przypadku modelu off-site możliwe jest zakontraktowanie dużego wolumenu energii z elektrowni wiatrowych lub instalacji fotowoltaicznych, a nawet jej zakup od kilku wytwórców.

W celu pozyskania energii elektrycznej z własnego źródła OZE trzeba zebrać szereg uczestników procesu: ktoś musi to sfinansować, ktoś wybudować i podłączyć do sieci, ktoś eksploatować. Obecnie większość źródeł OZE to jednostki nieciągłe tzn. gdy nie ma dopływu energii promieniowania słonecznego, bądź np. wiatru nie jest produkowana energia. Potrzebny jest w tym momencie dodatkowy uczestnik, który będzie bilansował energię tak, aby dopływała ona do klienta w sposób ciągły i w optymalnej cenie. Optymalnym rozwiązaniem jest, gdy wszystkie ww. czynności zapewnia jeden podmiot, np. przedsiębiorstwo energetyczne z zielonym DNA.

EWE doradza swoim klientom, jak zredukować swój ślad węglowy i koszty działalności poprzez inwestycje we własne źródła energii odnawialnej. Oferuje dobór instalacji, analizę ekonomiczną oraz współpracę przy realizacji inwestycji - zapytaj o szczegóły>>. Ponadto EWE rozważa również oferowanie dostaw energii klientom na podstawie formuły PPA.